Materiały edukacyjne: 15 listopada 2009

Założenia teorii fal Elliotta

Elliott Wave Principle

Na temat teorii fal Elliotta (Elliott Wave Principle) napisano i narysowano już tak wiele, że trudno dodać coś nowego. Mimo to spróbuję zaciekawić nią tych którzy jeszcze jej nie odkryli. Ci natomiast, którzy ją znają, być może utwierdzą się w swoich poglądach, że teoria fal jest jedną z nielicznych metod AT pozwalających stawiać dość wiarygodne prognozy.

Analiza fal wbrew opinii jej przeciwników nie jest trudna; jest w miarę łatwa i przyjemna. Wymaga jednak dokładnej znajomości ogólnych zasad i szczegółowych norm ustalonych przez Elliotta i zweryfikowanych potem przez Prechtera i Frosta. Zaś analityk elliottowiec powinnien mieć pewne cechy predysponujące do tego typu analizy. Chodzi np. o wyczucie proporcji i piękna. Jeżeli kandydat ma zdolności plastyczne lub muzyczne, może to być dobrym progostykiem. Poczucie piękna zwykle ma związek z zamiłowaniem do kształtów mających propocje Fibonacciego. (O tych proporcjach w innej części). Jak wspomina Prechter, kiedy zainteresował się analizą fal, poznanie ogólnych założeń zajęło mu zaledwie 30 minut. Tyle patrzył na wykresy, by dojrzeć to, co kandydat na elliottowca widzieć powinien.

Teoria Elliotta zwraca uwagę na trzy podstawowe elementy: 1) kształt fal, 2) proporcje fal oraz 3) czas formowania się fal.

Najważniejszy jest zatem kształt fal, ich swoista formacja. Drugi element, proporcje (zwykle ustalane poziomami Fibonacciego), pomaga przewidzieć zasięg następnych fal - i korekcyjnych (przeciwnych trendowi), i impulsowych (zgodnych z trendem). Natomiast trzeci element, czas, jest najmniej istotny, ale pomocy w ustaleniu, czy dana formacja może być zakończona.

Analiza fal według zasad Elliotta jest dość skuteczną metodą prognozowania ruchu cen. Najlepiej sprawdza się na rynkach płynnych - tam, gdzie jest zaangażowany największy kapitał i największa liczba inwestorów. Ruchy cen są odzwierciedleniem psychologii tłumu, to znaczy nastrojów inwestorów, którzy ulegają owczemu pędowi. Fale są rysunkiem tych nastrojów. Im większy tłum, tym czytelniejsze fale. Najlepiej więc widać je na indeksach kasowych i kontraktowych. Indeksy kasowe rysują fale łagodniejsze, łatwiejsze do interpretacji, ale ponieważ rynek kasowy zwykle działa krócej niż kontraktów, fale na początku i na końcu sesji bywają urwane, zwłaszcza na szybkich intewałach. Natomiast na rynku kontraktów, który jest otwarty dłużej, formacje fal są pełniejsze. Jednak rynek kontraktów ma też swoje wady dla elliottowca. Ponieważ optymizm (chciwość) jest skierowany w obie strony (pozycje długie i krótkie), częściej zdarzają się zaburzenia proporcji i formacje wymagające filtrowania. Np. przesadne ruchy na wykresach świecowych czasami trzeba porównywać z wykresem liniowym lub z indeksem cenowym. Ale to już dłuższa historia. Ogólnie biorąc, liczenie fal ma sens na każdym rynku płynnym.

Koncepcja Elliotta opiera się na założeniu, że działalność człowieka to ciągły, choć przerywany wzrost, rozwój (ang. punctuated growth). Giełda to część działalności człowieka. I nic dziwnego, że wykres odmalowuje ten przerywany wzrost.

Naczelna zasada

Po każdym głównym ruchu zwanym impulsem musi nastąpić proporcjonalna korekta. Cykl impulsu składa się z 5 fal. Cykl korekty składa się z 3 fal.

Oznacza to, że pełny cykl składa się z 8 fal - w trendzie wzrostowym z 5 wzrostowych i 3 spadkowych. Fale w w głównym trendzie są oznaczane cyframi (1, 2, 3, 4, 5). Mimo że tylko trzy fale 1, 3 i 5 (fale impulsu) są tu wzrostowe, a fale 2 i 4 (korekty) są tu spadkowe, to wszystkie fale w głównym trendzie (na rysunku trend wzrostowy) oznacza się cyframi. Po pięciofalowym cyklu następuje trójfalowa korekta. Fale korekty są oznaczane literami a, b, c.

W koncepcji Elliotta istnieje też podział fal na cykle czasowe. Podział ten pokazuje, że wykres cen jest fraktalem. Oznacza to, że struktury fal pojawiające się na wykresach kilkusetletnich występują też na wykresach np. miesięcznych, tygodniowych, dziennych, godzinowych, minutowych, a nawet sekundowych czy tickowych. To zdumiewające, że podstawowy układ 5+3 jest widoczny nawet na tickach kilkusekundowych - jak ukazuje poniższy rysunek z fragmentem cyklu trwającego być może kilkadziesiąt sekund.

W każdym cyklu zawsze da się wyróżnić 8 głównych fal. Każda fala dzieli się na fale niższego stopnia, te zaś można podzielić na fale jeszcze niższego stopnia. Każda fala jest więc częścią innej fali wyższego stopnia. Na poniższym rysunku widać pełny cykl złożony ze 144 fal. Dwie największe fale oznaczone cyframi rzymskimi I i II można podzielić na 8 fal mniejszych oznaczonych cyframi i literami w kółku 1, 2, itd.

Fale łączą się ze sobą według ciągu Fibonacciego 1, 2, 3, 5, 8, 13, 21, 34, 55, 89, 144. Pełny cykl rynkowy obejmuje więc 144 fale. Poniższy rysunek ukazuje wyidealizowany model pełnego cyklu rynkowego.

asp